Internetowy serwis motoryzacyjny

Internetowy serwis motoryzacyjny




Transmisja z piekła

Kompilacja wypadków z „Zielonego Piekła” to dowód na to, że Niemcy potrafią być nierozsądni.

Jak inaczej wytłumaczyć fenomen Nürburgring, czyli jeden z najtrudniejszych torów świata, na który masowo zjeżdżają kierowcy chcący wyszaleć się swoimi mniej lub bardziej sprawnymi samochodami. Czasem kończy się to dobrą zabawą, a czasem dachowaniem. W przypadku tylnonapędowych BMW najczęściej kończy się to mniej lub bardziej kontrolowanym poślizgiem. Kompilacja wszelkiego rodzaju porażek z tego roku trwa prawie 20 minut…

Mimo wszystko „interes się kręci”, a chętnych do spróbowania swoich sił nie brakuje. Ostatecznie, rozbicie samochodu w częściowo przynajmniej kontrolowanych warunkach jest znacznie bezpieczniejsze, niż testowanie swojego E36 na lokalnej drodze. Tej kultury realizowania swoich rajdowych pasji na torze moglibyśmy się od Niemców uczyć. Szkoda tylko, że my swojego Nürburgring nie mamy…

D.C.

źródło: statesidesupercars

Podobne artykuły

Jeden komentarz:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *