Internetowy serwis motoryzacyjny

Internetowy serwis motoryzacyjny




Jazda pod wpływem… upału

Gorące lato sprawia, że na drogach robi się niebezpiecznie.

O tym, że w upalne dni jeździ się gorzej, nikogo przekonywać nie trzeba. Francuzi postanowili jednak zmierzyć wpływ temperatury na koncentrację kierowcy. Okazuje się, że kilka stopni więcej przekłada się na znaczące spowolnienie czasu reakcji.

Porównano zachowanie kierowców w dobrze schłodzonym (21 °C) i nie-aż-tak-mocno (27 °C) rozgrzanym wnętrzu samochodu. Przy temperaturze wyższej o zaledwie kilka stopni czas reakcji pogorszył się nawet o 22%. By uświadomić sobie, jak duża to różnica, trzeba odwołać się do podobnych badań dotyczących alkoholu. Swego czasu ustalono, że 0,8 promila we krwi spowolniło reakcję badanych kierowców o jakieś 15%…

Każdy dodatkowy ułamek sekundy mijający pomiędzy dostrzeżeniem zagrożenia i naciśnięciem hamulca to dodatkowe metry drogi hamowania. To one decydują często o tym, czy dojdzie do tragedii. Podczas najgorętszych dni roku warto podejść więc do jazdy samochodem na chłodno. Poświęcenie kilku minut na przygotowanie auta do jazdy to nie tylko kwestia wygody, ale przede wszystkim bezpieczeństwa. Dobrze brać też poprawkę na to, że reszta uczestników ruchu może zachowywać się tak, jak po kilku piwach.

P.P.

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *