Internetowy serwis motoryzacyjny

Internetowy serwis motoryzacyjny




Ostre kary za wycinkę

Rząd zapowiada nowe narzędzia do wyłapywania samochodów z wyciętym filtrem cząstek stałych.

Kosztowne problemy z eksploatacją aut wyposażonych w DPF bądź FAP „zachęcają” wielu polskich kierowców do pozbycia się problemu w radykalny sposób. Wprawdzie wiąże się to z ryzykiem mandatu, ale ze względów technicznych taka modyfikacja jest nie do wykrycia w trakcie rutynowej kontroli. Zmiany przygotowywane przez ministerstwo infrastruktury może to jednak zmienić.

Sprawdzenie, czy filtr cząstek stałych nie został usunięty ma stać się elementem okresowego badania technicznego. Zaostrzona zostanie dopuszczalna wartość zadymienia dotycząca pojazdów spełniających – przynajmniej w teorii – normę Euro 5 lub Euro 6. Procedura będzie obejmowała również diagnostykę przez złącze EOBD. Jeśli okaże się, że filtra brakuje, pojazd nie przejdzie badania technicznego, dopóki nie zostanie odpowiednio „doposażony”.

Próba ominięcia kosztów idących w tysiące złotych może więc skutkować… kosztami idącymi w tysiące. Szczególnie, że do Sejmu trafił również projekt przewidujący surowsze kary (do 5 tysięcy złotych) i odholowanie samochodu z drogi na koszt właściciela, jeśli brak DPF zostanie ujawniony podczas kontroli drogowej…

D.C.

zdjęcie: Von Michael KR – Eigenes Werk, CC BY-SA 4.0

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *