Internetowy serwis motoryzacyjny

Internetowy serwis motoryzacyjny




Kubica wraca do gry

Po latach ciszy i miesiącach coraz większych nadziei związanych z kwestią powrotu do Formuły 1 wreszcie mamy pewne informacje. Robert Kubica został kierowcą testowym i rezerwowym teamu Williams. Kibice liczyli na więcej, ale powrót do bolidu po tak groźnym wypadku i tak długiej przerwie to ewenement, a RK nie powiedział jeszcze ostatniego słowa…

Pole position

Po testach w Renault, które na nowo rozpaliły dyskusję i rozkręciły spiralę oczekiwań. Górę wzięły jednak kwestie pozasportowe, a Kubica rozpoczął negocjacje z zespołem Williams Martini Racing. Pomimo kiepskiej pozycji wyjściowej (wiek, fizyczne ograniczenia, brak kontaktu z kilkoma generacjami bolidów) Robertowi udało się podjąć walkę o fotel pierwszego kierowcy. Ostatecznie wybór padł na co najmniej równie szybkiego, młodszego i dysponującego potężnym wsparciem finansowym Siergieja Sirotkina. Brytyjski zespół szybko ogłosił jednak, że Kubica ma do odegrania swoją rolę w sezonie 2018. Oraz potwierdził, że nie jest to koniec kariery Polaka.

Dyrektor techniczny zespołu wspomniał, że Kubica wciąż jest kandydatem w walce o udział w wyścigach. Udział w treningach i praca w symulatorze mogą dać Robertowi to, czego najbardziej brakowało mu w zeszłorocznych testach – czas na oswojenie się z nowymi rozwiązaniami technicznymi i osiągnięcie najwyższej formy. Znając pracowitość i perfekcjonizm polskiego kierowcy, czas ten nie zostanie zmarnowany. Do walki o miejsce w sezonie 2019 RK będzie więc startował ze znacznie lepszej pozycji.

Powrót Kubicomanii

Już ten sezon będzie dla Polaków znacznie atrakcyjniejszy. Kubica nie będzie rywalizował bezpośrednio, ale dostanie niejedną okazję do pokazania swoich umiejętności – a kibice będą mieli mnóstwo materiału do analiz i kłótni na temat tego, jak Robert wypada na tle innych kierowców. Pierwsze testy odbędą się na przełomie marca i lutego w Barcelonie. Fani już organizują się w Internecie. Dla tych, którzy chcą zobaczyć RK na żywo warto polecić fanpage „Wyjazdy na wyścigi Roberta Kubicy”. Grupa zebrała w ciągu roku ponad 30000 członków, co najlepiej pokazuje skalę zainteresowania Kubicą. Jesteśmy o krok od kolejnego wybuchu „Kubicomanii”. I bardzo dobrze!

D.C.

Podobne artykuły

O co chodzi z Kubicą?!

Nie ma dnia bez newsa o Kubicy. Co pół godziny ktoś ogłasza, na ile procent Robert wraca do F1. Skąd ta ekscytacja? Oto najważniejsze powody!

Czytaj dalej »

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *